sobota, 23 lipca 2011

Nie macać nektarynek.

Przyjdzie taka menda społeczna, przerzuci dwadzieścia sztuk, a kupi dwie. A za godzinę można te rozdziabane owoce wsadzić sobie w dupę, bo wszystko zaczyna się psuć.

Pobytowi na wsi jak zwykle towarzyszy światła maksyma mojej siostry -
-- gdyby połowie ludzi na świecie zrobić lobotomię, życie było by piękniejsze.

Szlachta pierdolona.
.
.
.
nie, to 'coś' na twarzy nie przeszkadza mi w jedzeniu. to kolejne w języku również nie przeszkadza mi ani w jedzeniu, ani całowaniu ani w robieniu laski mi nie przeszkadza i przysięgam, że jeśli jeszcze ktoś o to dziś z kretyńskim uśmiechem zapyta, to przypierdolę mu w ryj.

/nie lubię ludzi. bardzo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz